Wywiad

 
 
 
Ozzaku
(02.12.2014, rozmawiał ravenone)

W ostatnich miesiącach słuch po nim zaginął, ale teraz pod zmienionym nickiem szykuje się do powrotu. Sprawdzamy, co słychać u zapomnianego przez niektórych Rahima.

Witaj. Wielokrotnie deklarowałeś swoje odejście ze sceny. Tym razem twój "urlop" rzeczywiście ciągnie się w nieskończoność. Zaszyłeś się i robisz grę?
Witam. Zawsze jakoś obiecywałem, ale miałem tak zwaną słabą silną wolę, co przyczyniało się do mojego powrotu po kilku dniach, chociaż przyznam że duży wkład w to miała też Kleo, która wiecznie mnie informuje co kto z kim, i czym robi na scenie, a moja ciekawość nie pozwalała mi tego nie sprawdzić. Może nie nazwał bym tego urlopem, szczerze przyznam, że o ile w technikum miałem jeszcze sporo czasu i było mnie pełno w sieci (trudno żeby nie, w końcu byłem na profilu informatycznym), tak teraz mam go nie wiele, wciąga mnie życie prywatne, czasami bywa tak, że nie mam nawet sił by wejść na gg i odpisać ludziom, robię to zazwyczaj ok. weekendu. Poza tym sądzę, że dużą rolę tutaj odgrywa moja nadaktywność, wszędzie Rahima było pełno, a od pewnego czasu posługuję się nowym nickiem, i mało co się udzielam publicznie. Czy robię grę? Tak, robię. Idzie to raz szybko, raz mozolnie, zależy czy mam chęci czy też nie.

Co spowodowało twoje odsunięcie się od życia forumowego?
Nie ma co ukrywać, jestem osobą dość konfliktową, a na samej Gospodzie jest kilka osób podnoszących mi ciśnienie, zresztą jak na każdym forum, tak więc jeśli ma się psuć atmosfera przez moją osobę, to wolę sobie gdzieś posiedzieć cicho nad projektem, i zająć się nieco Twierdzą.

Jeszcze rok temu byłeś osobą, która wszędzie zaznaczała swoją aktywność. Pisałeś do Gońca, później do Twierdzy. A twoim ostatnim pomysłem było utworzenie nowego forum. Opactwo RM po dobrym starcie i półrocznym stażu zniknęło z sieci. Jakie były czynniki upadku nowego forum?
Cóż, jak każdy chciałem się wykazać, łatwiej jest zawrzeć znajomości, jeśli ma się coś do zaoferowania komuś, pisząc recenzje gier poznawałem ich autorów, poznawałem opinię ludzi na temat tego jak piszę, wiedziałem co mam poprawić, co można zmienić. Twierdza, pamiętam do tej pory swój test na redaktora, strasznie wtedy byłem podjarany, przytachałem za sobą Zombika, Kleo i Cydyna. Jeśli chodzi o Opactwo, to założenia minęły się z celem, tak jak przy jego początkach obiecałem, iż jeśli nie spełni swojej roli do września, to zostanie zamknięte, tak też i się stało. Miało to być forum dla osób początkujących, jednak forum stało się szybko legowiskiem dla osób znudzonych bezczynnością na jednym z for, i w sumie co tu ściemniać, shoutbox stał się głównym powodem do wejść na forum. Myślę, że to było ciekawe doświadczenie, z początku wszystko było okej, jednak po czasie zaczęło się to psuć.

Zbliża się koniec roku, czas więc na podsumowanie ostatnich 12 miesięcy. Jakie tytuły z tego roku utkwiły ci w pamięci? Weźmiesz udział w Golden Forkach?
Jest ich kilka, nawet dziś kolejny utkwił mi w głowie, nie mówię że jest on jakiś wybitny, ale w ostatnich czasach prezentuje się lepiej od reszty, mowa tu oczywiście o Legendach z Adrii. Kolejne tytuły, które są moimi faworytami to Krew Zdrajcy, Łowczy i Dawnville. W większości są to projekty moich znajomych na scenie i wiem ile wkładali w nie serca, czasu i wysiłku, nie mógł bym nie zagłosować na nie.

Jak to zwykle bywa, wielu autorów obiecywało "zdążę na GF-y". A jednym z tytułów, które zostaną ukończone miało być Wind of Eladora. Co się dzieje z projektem? Kiedy premiera?
Już teraz mogę wam się pochwalić, iż grę najdalej ujrzycie 17 marca 2015 r. w moje 22 urodziny. Cóż, jak już wspominałem, wciągnęła mnie rzeczywistość, najbardziej czas mi chyba zajmuje internat, wiadomo masa ludzi, niech każdy przyjdzie tylko na chwile pogadać, bądź z jakimś problemem i czas leci. Eladora miała już kilka wersji, zaczynając od rodzajów makera, skończywszy na rodzajach gry. Z początkowych założeń, z których wynikało, że będzie to scenówka, zrobił się na sam koniec jRPG na makerze VX ACE. Prawdę mówiąc dużo pomógł mi tu Viuu, i Amel. Viuu doradzał mi z zagadnieniami odnośnie fabuły, poprawiliśmy część niedociągnięć, a także wspomógł mnie pomocą w skryptach, z czym miałem jeszcze do niedawna problem. Amel, jak się okazało, ma spore zaplecze informacji na temat tworzenia ciekawych mapek do eksploracji, co też dużo zmieniło w Eladorze, pamiętam jak podesłałem nieduże demko dla Kleo z zastosowaniem rad chłopków, spodobało jej się, to chyba jedna z nielicznych osób, która jeszcze we mnie wierzy. Korzystając z okazji powiem, że w grze będą specjalne bonusy, jak dodatkowe mapki, przeciwnicy, możliwość ulepszenia pancerzy i broni, a to wszystko za sprawą czterech kodów, które udostępnię na mojej stronie, przy recenzji Eladory na Twierdzy, Gospodzie, i Gońcu RM.

Miała być również gra o pokemonach. Zmieniło się coś w tym temacie czy nadal pracujesz nad Pokemon Zefir GBC?
Oh, serce mi się kraja za tym projektem. Prawda jest taka, iż uważałem go za swój życiowy projekt, ponieważ wychowałem się na pokach o takiej grafice, większość grafik ripowałem i przeklejałem w makera, część zgarnąłem z neta. Strasznie dużo wtedy gadałem z Marcosem, wymienialiśmy się pomysłami, co i jak można zrobić, pamiętam że cały CMS pokedexu zajął mi prawie miesiąc czasu, aż tu nagle wracam sobie po tygodniu z internatu, i coś mi się stało z starym lapkiem. Dysk nie reagował. Szczerze to były początki, kiedy już miałem chęć przez to zrezygnować z RM, ale jakoś mi przeszło i widzę, że bardzo dobrze.

Plany na przyszłość po skończeniu Wind of Eladora?
Cóż, mam plany na odświeżenie Sereitei, ponieważ dużo w nim niedociągnięć, a mam straszny sentyment do tej gry, w sumie była jednym z czynników, który doprowadził do bliższej znajomości z Zombikiem. Grę przeniosę pewnie na VX ACE, ponieważ na nim pracuje mi się najwygodniej.

 
 
www.000webhost.com