Wywiad

 
 
 
Dragon Kamillo
(rozmawiał Rahim)

Dziś rozmawiałem z człowiekiem, który jako jeden z nielicznych tworzy gry pod makera 95, a także uczestniczył przy poprawkach jego polskiej wersji, do której dołączył swój projekt pt.: Alex.


Skąd dowiedziałeś się o makerze, w który tworzyłeś pierwszy projekt, czy ujrzał on światło dzienne?
W roku 2002 jakoś tak (miałem wtedy jakieś 6 lat), lubiłem grać w gry na telewizorze. Tak bardzo mi się owe gierki podobały (Super mario bros - klasyk), że zacząłem sam rysować kolejne poziomy w zeszytach. Zresztą na ten pomysł wpadł mój drugi kuzyn. Ale jak to z tymi kuzynami bywa, żaden z nich nie interesuje się tym do dzisiaj. Dlatego jak okazało się, że da się łatwo robić gry - to nie czekałem brałem jak dawają.
To były wakacje, 2008 rok bodajże, dokładnie sierpień. W lipcu, jakoś w połowie założyli nam internet - od razu pykałem w Tibie (wiem lol) i właśnie tibia miała 1 minus, to jest język. Wtedy kuzyn powiedział mi o grze Margonem i powiedział też, że to gra zrobiona w takim programie do robienia gier. Bardziej zainteresował mnie sam program niż podane wcześniej gry, dostałem się na twierdzę i pobrałem program rpg maker xp pl. Od tego czasu zacząłem robić projekty. Z projektem jest trochę skomplikowana sprawa. A więc po kolei: jak dowiedziałem się o makerze, pobrałem go, kuzyn się nadziwił że, jest w pl (on miał po eng). Zaczęliśmy robić pierwszy swój projekt, skończyło się po zrobieniu dwóch map i problemie jak zrobić teleport. Ale na tym nie koniec. Rok później powróciliśmy do tego pomysłu i ja już umiąc jako tako robić zdarzenia, zrobiliśmy około 15 minut zabugowanego gameplaju. Jeśli nadal mało, to już podczas powrotu do tego pomysłu miałem od pół roku rozpoczęty swój projekt (to co dzisiaj nazywa się nichter i jest robione w 2k3) o nazwie Królestwo Grandolf, a tworząc z kuzynem ten projekt wpadłem na pomysł, aby opowiadał on historię przed moim projektem - wtedy narodziły się właśnie nazwy takie jak nichter (wtedy pisane nihter - tytuł właśnie owej gry z wakacji 2009) i niektóre nazwy miast do mojej gry. Jednak to było kupę lat temu, teraz wszystko się zmieniło. A co z projektem - myślę, że skończył on swój żywot na sformatowanym pendrajwie. Żaden z tych projektów światła dziennego nie ujrzał, ba nie było nawet zapowiedzi - pamiętam tylko, że wrzuciłem do neta jeden zrzut i tyle. Pamiętajcie, to co dzisiej robię w 2k3 to zupełnie inna historia, która ewoluowała z tamtych kilku gier i w sumie poza tytułem i paroma nazwami nie ma nic z tamtymi projektami wspólnego.

Jesteś aktywnym scenowiczem i doskonale orientujesz się w których makerach ludzie wydają najczęściej projekty, ostatnio został spolszczony maker RM 95 prze ciebie i Reptile'a. Powiedz, co zrobić by zachęcić do niego użytkowników?
Poprawione zostało tłumaczenie - sam maker niestety nie. Staram się naprawić błędy wersji 1.23, ale na razie (prócz zdobycia oryginalnej japońskiej wersji) nic mi się nie udało. Nie powiedziałbym, że jestem aż tak aktywny, gdyż ograniczam się tylko do jednego forum - gospody. Co do wydawanych projektów - myślę, że to będzie maker xp lub vx, ogólnie nie czekam już na gry z tych makerów, bo najczęściej mnie nie interesują. Wolę pograć w coś z 2k/3 bądź 95. Nowi polecą zazwyczaj na nowsze makery, ja po wielu latach tworzenia w xp jednak przesiadłem się na te starsze - jakoś mi bardziej klimat podpowiada i przypomina to, jak kiedyś pykałem dużo na grze telewizyjnej (pegazus jakby kto nie zaczaił). Co do zachęcenia ludzi do makera 95, myślę że tylko ludzka ciekawość może kogoś zachęcić do owego makera (ze mną tak było) - później czy w nim pozostanie zależy od tego, czego szuka w grach - jeśli świetnej grafiki to go wyrzuci, a jeśli świetnego rpg z pomysłową fabułą, aby zaistnieć to się w nim rozkocha. Zresztą tak samo jest w przypadku makerów 2k/3, z tą różnicą że użytkownikowi rm xp jakoś lepiej załapać zasady działania zdarzeń w 95 niż w 2k3 (są drobne różnice w sposobie układania zdarzeniówek). Oczywiście myślę też, że kilka dobrych gier również zachęci do przetestowania makera, jak również parę ciekawych tekstów.

Dla większości maker 95 jest przeżytkiem, właściwie to obiektem muzealnym. Jednak tobie udało się stworzyć 2 projekty, czy planujesz zrobić jakiś jeden większy?
Tak, plany są. Od dawna już planuje zrobić coś wzorowanego na grze sweet home na nesa (taki japoński horrorek z elementami rpg i turową walką). Planuje wycisnąć w tym projekcie rm 95 na maksa. A co do samej gry. Pomysł przyszedł do głowy, gdy kilku osobom spodobała się moja przygodówka na konkurs grma code-off - Ucieczka z nawiedzonego domu. Stwierdziłem wtedy, że fajnie by było zrobić jakąś kontynuacje tego (oczywiście inny dom i wszystko) opartą na tych samych grafikach i lepszych zagadkach z jakąś normalną fabułą. Drugi projekt, który planuje zrobić (jednak ten nie ma iść w sieć) to projekt Na ratunek kurom, który zrobię dla jaj dla mnie i kuzynów lol. Oba projekty to RM95. Mam też plany na projekty w makerach 2k/3, ale tu trzeba by było dużej o tym pisać.

RM 95 ma jednak jakieś granice i nie jest tak wydajny jak nowsze, nie sądzisz że przez to będzie mniejsze zainteresowanie twoim projektem?
Nie. Ograniczenia dotyczą tylko tworzącego, a nie grającego. Zawsze też można nie podać wersji makera, a maker 95 po zrzutach wygląda podobnie do makera XP XD.

Pozwól, iż przejdę już do ostatniego pytania. Jak sądzisz czy ukazanie się artykułu w naszym zinie motywuje autora do dalszego tworzenia projektów?
Tak. Jest to porządny kop do pracy. Autor widzi, że jego starania jednak na coś się zdały i aż chce mu się robić dalej.

Dziękuję serdecznie za wywiad. Życzę ci samych sukcesów na scenie RM i wielkiego hitu spod makera 95 ;)

 
 
www.000webhost.com