Recenzja gry

 
 
 
The Visitor - SnowOwl
(CrasheR)

data wydania: 2013
maker: VX Ace
gatunek: horror/thriller
język: angielski



DOWNLOAD

Co byś zrobił gdybyś dowiedział się, że twój daleki krewny pozostawił dla Ciebie niemałą fortunę? Historia tej trzyosobowej rodziny, która nie mogła pozwolić sobie na życie ponad stan ukazuje, iż to co czasem wydaje się nam dobre, często jest ironicznym uśmiechem, który kieruje w naszą stronę fatum.

"Być albo nie być?" to zaraz obok "Doctor Who?" jedno z najbardziej rozpoznawalnych pytań. Będąc na pewnego rodzaju urlopie od sceny zadawałem sobie owe pytanie dość często. Jak to mówią człowiek jest tylko człowiekiem, a co za tym idzie, nawet jeżeli stara się uciec od swoich nawyków to i tak mu się to nie uda.
Mimo, iż zapierałem się rękoma i nogami nie potrafiłem odinstalować makera ze swojego komputera. Drodzy koledzy, koleżanki i inni, którzy nie do końca lubicie moją osobę KraszuR wraca do swej roli, łapie za RM'ówki i ma nadzieję, że to co uda mu się wyczarować spodoba się choć połowie z was.

"The Visitor" to trzecia już historia wydana z warsztatu SnowOwl'a. Owy twórca znany jest już niektórym z tytułów "Skinwalker" oraz "Rust and Blood". Obydwa projekty bazowały na gatunku, który uwielbiam najbardziej, a mianowicie horrorze. Nic dziwnego więc, że opisywana przeze mnie gra to kolejny horror/thriller eksplorowany. Warto nadmienić, iż stworzona została ona w tydzień jako gra konkursowa.

Fabuła ukazana jest za pomocą czegoś w rodzaju strasznej historii dla dzieci, której narratorem jest Agatha, całkiem przerażająca kobieta. Po wprowadzeniu nas w stan "grozy", owa pani przedstawia nam zwyczajną rodzinę składającą się z syna Roberta, ojca George'a oraz matki Lillian. Mimo próśb rodziców, aby niczego nie dotykać, chłopiec (jak to kilkuletnie dziecko) rozpoczyna swoją przygodę w nowym domu pełnym wspaniałych i drogich przedmiotów. Poruszając się po kilku mapach naszym celem będzie głównie zbieranie przedmiotów, które będziemy musieli wykorzystać podczas naszej wędrówki, co pozwoli nam dowiedzieć się nowych rzeczy zarówno o poprzednim właścicielu jak i tajemnicy otaczającej ową posiadłość. Historia sama w sobie nie jest zbyt porywająca, nie ma w niej niespodziewanych zwrotów akcji, ani momentów, w który nasz mózg nie będzie potrafił zrozumieć, co się właśnie stało. Projekt jest lekką historią bez większych tajemnic. Już po kilku minutach wiedziałem jak będzie wyglądać zakończenie, gdyż podczas eksplorowania zdarzenia, które "dotykałem" w bardzo wyraźny sposób wskazywały na to, co czeka nas na końcu ścieżki.

Jeżeli graliście w "Skinwalker" to kafelki użyte do zbudowania świata gry będą wydawały się wam znajome. Nie jest to nic złego, gdyż wydają się one pasować do takowego klimatu. Jedynym mankamentem jest tutaj ścieżka dźwiękowa. Liczbę utworów umieścić można na palcach jednej ręki licząc przy tym melodię z ekranu tytułowego. Może i w projekcie trwającym 30 - 60 minut nie potrzeba tego więcej, jednakże BGM towarzyszący nam przy eksploracji domu zaczyna po kilku minutach nużyć.

Projekt może i nie powala, ale na pewno "crapem" też nie jest. Warto zagrać, jeżeli lubi się takowe klimaty :).


PLUSY:
- klimat
- wykonanie


MINUSY:
- przewidywalne zakończenie
- nużąca ścieżka dźwiękowa



FABUŁA: 3/6
GRAFIKA: 5/6
KLIMAT: 4/6
MUZYKA: 3/6
MECHANIKA: 4/6

ŁĄCZNA OCENA: 4-


 
 
www.000webhost.com