Recenzja gry

 
 
 
Lost & Found - Amanda Jackson
(CrasheR)

data wydania: 2013
maker: VX Ace
gatunek: horror



DOWNLOAD

W świecie gier znaleźć można kilkadziesiąt tytułów, które nie raz wyprowadzą was z równowagi, czy też sprawią, że ze strachu wyłączycie konsolę, bądź komputer. Z całą pewnością stwierdzić mogę, iż "Lost & Found" autorstwa Amandy Jackson nie jest takim projektem.

Po wciśnięciu enter na przycisku "start" w menu głównym naszym oczom ukazuje się krótkie intro, które uświadomić ma nas nieco w świecie gry. Pięcioletnie dziecko o imieniu Peter spogląda przez jedyne źródło wiedzy na temat świata zewnętrznego, na niewielki fragment zielonego lasu, po którym radośnie hasa sobie królik. Chłopak, odkąd tylko pamięta, zawsze za oknem widział owego zwierzaka. Patrzył jak dorasta i żyje na wolności, której Peter nigdy nie doświadczył. Jego rodzice zmarli, gdy był "bardzo młody", a on od dłuższego czasu mieszka z babcią. Na nieszczęście dziecka, ta wydaje się być nadopiekuńcza i nie pozwala mu opuszczać posiadłości. Gdy kamera przenosi się do pomieszczenia okazuje się, iż chłopak mieszka w bardzo ubogo urządzonym mieszkanku. Miś, stołek, łóżko oraz dwie półki, to w zasadzie wszystko, co znajduje się w pokoju. Podczas eksplorowania tego pustego miejsca nasza ukochana babcia zawoła nas na śniadanie. Nie pozostaje nam nic innego, jak udać się na dół (i tak nie mamy tutaj nic do roboty). Kolejna krótka scenka pokazuje nam, że kobieta udaje się na zakupy, co daje nam wolną rękę. Znalezienie wszystkich sekretów nie powinno okazać się trudne, a czas na dokonanie tego wynosi nie więcej, niż 5 minut. Po wszystkim akcja przenosi się do lasu, w którym nietrudno się zgubić. Włócząc się w ciemnościach natrafić możemy na namiot starego mężczyzny, który zauważywszy nas od razu proponuje nam pomoc (???). Całe szczęście moja spaczona wyobraźnia nie miała racji i mężczyzna jedynie odprowadził nas do miasta, w którym to widzimy swoją babcię. Od tego momentu doświadczymy kilka cutscenek i... i to właściwie koniec... Oglądając ostatnią scenę nie dowiadujemy się niczego, całość wydaje się być jedynie jeszcze bardziej dziwna.
Gra posiada dwa zakończenia, jednakże ja przechodząc "Lost & Found" po raz enty zawsze trafiałem na jedno i to samo. Możliwe, że wam uda się je odnaleźć. Ja nie dałem rady.

Biorąc pod uwagę fakt, iż gra jest "horrorem eksplorowanym" naszym głównym zdaniem jest dotykanie wszystkiego, co może okazać się przydatne. Niestety jednak autorka nie przewidziała, iż osoby, które nie znają się za dobrze na tego typu grach mogą sunąć do przodu i ominąć niektóre ważne przedmioty. Mimo to fabuła brnie dalej nie zwracając uwagi na to, co znajduje się w naszym ekwipunku, a bez owych itemów gracz zostanie zamknięty w "pułapce" bez wyjścia. Z całości zmieniony został jedynie ekran główny. Reszta to standardowe bardzo dobrze nam znane funkcje makera. Szczytem lenistwa było nie wyłączenie menu (możliwe, że nie zostało one wyłączone z powodu "sejwu". Tylko po co on w tak krótkiej grze?), a także pozostawienie podstawowego windowskina oraz wychodzących poza ekran wiadomości.
Nawet oprawa audiowizualna nie jest niczym ciekawym. Grafika oraz znaczna część muzyki, to wielokrotnie "odgrzewane" RTP, jednakże znajdą się tutaj również niestandardowe utwory. Chociaż tyle :)

Podsumowanie:

Moim zdaniem jest to kolejny projekt, w którym nie doświadczymy niczego, co spowodowałby, że zapadnie nam w pamięć na dłużej. Podstawowa grafika, niedopracowana mechanika oraz fabuła, która tak naprawdę niczego nie wyjaśnia nie działają na korzyść gry. Co ciekawe, tytuł ten spotkała się ze sporym uznaniem na forum Rpgmakerweb. Skoro projekty takie jak "Lost & Found" na światowej scenie są chwalone, to ciekawe jak odebrane zostałyby nasze narodowe perełki, czy chociażby średniaki :)


PLUSY:
- muzyka
- dwa zakończenia

MINUSY:
- RTP
- przedstawienie fabuły
- gdy coś się zaczyna dziać, okazuje się, że to już koniec

FABUŁA: 2/6
GRAFIKA: 2/6
KLIMAT: 2/6
MUZYKA: 3/6
MECHANIKA: 1/6

ŁĄCZNA OCENA: 2


 
 
www.000webhost.com