Recenzja gry

 
 
 
Amus - Niezwykła Podróż - Gorn5
(CrasheR)

data wydania: maj 2014
maker: VX Ace
gatunek: rpg



DOWNLOAD

Po dość długiej przerwie od gońca miałem nadzieję, że gdy znów zabiorę się za pisanie trafię na projekt, który spowoduje, iż poczuję ciarki na plecach, a zapał znów się pojawi. Tak też się stało. Grając w grę autorstwa młodego Gorna już podczas przechodzenia miałem ochotę rzucić wszystko i wyładować się w wordzie... Co wywołało u mnie te nie do końca pozytywne emocje? Tego dowiecie się z recenzji.

Problemy zaczęły się jeszcze zanim pobrałem projekt, który sam w sobie (w aktualnej formie) "waży" ponad 200mb. Gdy jeden z użytkowników poprosił autora o udostępnienie wersji, która nie zawiera RTP jedyne, co otrzymał w odpowiedzi to "Nie będziesz mi mówił człowieku, co mam robić. Doskonale wiem po co dodałem RTP.". Pomijając ten całkowity brak szacunku do gracza postanowiłem mimo wszystko pobrać projekt. Pomyślałem, że skoro jego autorem jest Gorn aka GamesBytes, który jak sam twierdzi, posiada już pewne doświadczenie w tworzeniu przy RPG Makerze, to gra nie może być zła, prawda? Niestety, bardzo się myliłem. (W trakcie pisania recenzji autor udostępni wersję bez RTP).

Zacznijmy jednak od początku. Odpalając "Amus - Niezwykła Podróż" naszym oczom ukaże się title screen złożony z dwóch przypadkowych zdjęć znajdujących się w bazie RTP, nie ma się co przy nim zatrzymywać, dlatego pospiesznym ruchem wcisnąłem enter, aby rozpocząć grę. Na ekranie pojawił się pierwszy "bardzo trudny" wybór, a manowicie "Czy chcemy pominąć wprowadzenie". Zapytacie, dlaczego nazwałem to "trudnym wyborem", a no dlatego, że nie ważne jak odpowiemy, gra wymusi na nas zapoznanie się z nim (Owe intro samo w sobie nie prezentuje się zresztą ciekawie). Gdy wszystkie literki przewędrują nam przez ekran akcja przenosi się do domu głównego bohatera imieniem Silvor. Po krótkiej scence dowiadujemy się o naszej pierwszej bardzo ważnej misji, a mianowicie o wyprawie do "pobliskiej biedronki" na życzenie własnej matki. Nie jestem znawcą świata Gothic'a (Gorn wzorował na nim swoją grę), ale wydaje mi się, iż takowe misje mają się nijak do morcznego klimatu, jaki posiada ta gra. Nie będę streszczał tutaj fabuły, gdyż nie chcę psuć wam radości oglądania kolejnych scenek, które nie raz sprawią, że będziecie mieli ochotę wyłączyć ten projekt.

Głównym minusem produkcji jest sposób w jaki wyrażają się nasze postacie oraz to jak rozwijana jest akcja. Bardzo częstą nie mamy zielonego pojęcia dokąd powinniśmy się udać, bądź co zrobić dalej. Każdy dialog, który przewinie nam się przez ekran wydaje się być żywcem wyrwany z podwórka. Wypowiedzi typu "Coś tu śmierdzi... Ah, zapomniałem się umyć" nie wpływają raczej mile na rozgrywkę, a tym bardziej na jej klimat. Takowego nie dodaje również muzyka, która okazała się być mieszanką RTP'owych utworów z tymi znanymi fanom serii Gothic. Połączenie dość oryginalne, ale czy wyszło ono na dobre projektowi? Bynajmniej, dodatkowo w większości domów utwory przygrywające nam w tle (tak jak ich mieszkańcy) po prostu wyparowały. Grafika oraz mapping również nie są czymś nadzwyczajnym. Źle dobrane kafelki, domy 2x3, które mieszczą w sobie 15 pokoi, niekończący się las z porozrzucanymi dookoła mało potrzebnymi skrzynkami, przy którym labirynt Minotaura wydaje się być niedzielnym spacerkiem w parku i wiele, wiele więcej. Całość wydaje się być zlepkiem niepasujących do siebie elementów, które ktoś wrzucił do jednego worka bez pomysłu na to, co z nimi zrobić i na kolanie dopisał do nich fabułę.

Szczerze przyznam się, że nie raz próbując dotrwać do końca projektu musiałem hamować się przed wyrzuceniem czegoś przez okno, dlatego grę autorstwa Gorna polecam jedynie doświadczonym graczom, którzy nie boją się łykać kilku antydepresantów na każde pięć minut gry. Całkowicie niezbilansowani przeciwnicy, walki polegające jedynie na klikaniu w enter, infantylne dialogi, błędy. To wszystko sprawiło, iż moja ocena to jedynie 2-.

PLUSY:
- Fabuła (Dobrze przedstawiona mogłaby prezentować się o wiele lepiej),
- Chęci (naprawdę nie mogę dodać tutaj nic więcej).

MINUSY:
- Błędy,
- Znikająca muzyka,
- Więcej osób spotkać można podczas apokalipsy zombie,
- "Zabawa w ciuciubabkę z graczem",
- Błędy w mappingu.

FABUŁA: 2/6
GRAFIKA: 2/6
KLIMAT: 1/6
MUZYKA: 2/6
MECHANIKA: 2/6

ŁĄCZNA OCENA: 2-


 
 
www.000webhost.com